Podopieczny
Dołączyła: 02.10.2018 | ID: 5707
ZACZNIJ WSPIERAĆ
Konto potwierdzone
Organizacja

Miłosz urodził się jako duży, zdrowy, śliczny chłopczyk. Raptem dwa dni po opuszczeniu szpitala nagłym, strasznym płaczem synek zakomunikował nam, że z jego zdrowiem dzieje się coś bardzo złego.

Z wieloma niepokojącymi objawami neurologicznymi Miłosz trafił do szpitala. Niestety zbyt późno wykonano badania obrazowe głowy, dlatego też zbyt późno rozpoznano masywny wylew krwi do mózgu z przebiciem do komór. Zanim lekarze postawili diagnozę nadmiar krwi robił spustoszenie w główce Miłoszka przez kilkanaście godzin (nastąpił zawał mózgu). Jego ciało prężyło się nienaturalnie, nogi były sztywne, a on zamiast płakać już tylko przeraźliwie warczał. Nie zareagował nawet na założenie wenflonu i pobieranie krwi. Jego oczy zdradzały "objaw zachodzącego słońca", co wskazuje na wysokie ciśnienie śródczaszkowe. Jest to straszny moment dla rodzica widzieć tak ogromne cierpienie dziecka i nie potrafiąc mu pomóc.

Lekarze zapewniali nas, że Miłosz dostał antybiotyki i jest "zabezpieczony", mówili, że mamy się nie martwić. Mijały kolejne godziny zanim zapadła decyzja o przekazaniu na OIOM, gdzie wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną i wykonano punkcję płynu mózgowo-rdzeniowego. Kolejne godziny upływały aż w końcu Miłosz trafił do szpitala wyższej referencji, gdzie dopiero wykonano właściwy - najbardziej niezbędny w tej sytuacji - "zabieg" dając w ten sposób ujście nadmiarowi krwi na zewnątrz. Miłosz spędził w szpitalu dwa miesiące, w międzyczasie był poddawany trzem rezonansom magnetycznym, kilku tomografiom głowy i usg przezciemiączkowym. Miał wykonywane różne badania w celu znalezienia przyczyn tak strasznego wylewu (w pierwszej kolejności przyczyną miał być guz złośliwy móżdżku), ale ostatecznie nie udało się ustalić, dlaczego do niego doszło.

Obecnie Miłosz ma 11 lat oraz niedowład czterokończynowy z przewagą strony lewej. Jest dzieckiem wymagającym opieki i pomocy drugiej osoby w codziennym funkcjonowaniu. Ma założoną zastawkę komorowo-otrzewnową, która zapewnia właściwe ciśnienie płynu mózgowo-rdzeniowego - jest to konsekwencja wodogłowia pokrwotocznego. Niestety z biegiem czasu i pod wpływem wzrostu dziecka zastawka "zarasta" naczyniami i drenuje coraz słabiej, co negatywnie odbija się na zachowaniu naszego dziecka. Wymiana każdej zastawki jest obarczona ryzykiem - w 2015 roku usunięcie dysfunkcyjnej zastawki spowodowało dwutygodniowy krwotok w głowce.

Jedyne, co możemy teraz zrobić dla naszego dziecka, to rehabilitować i walczyć o jego samodzielność. Uczyć go wszystkiego, czego zdrowe dziecko uczy się samo poprzez zabawę czy w kontakcie z rodziną i rówieśnikami. 

Miłosz jest pod opieką rehabilitantów, pedagogów, a także neurologa, neurochirurga. Wymaga zaopatrzenia w specjalne ortezy na nóżki, specjalny wózek oraz siedzisko do użytku domowego. 

Są to ogromne nakłady finansowe, dlatego my - rodzice- musimy nieustannie zabiegać o środki finansowe na ten cel.

Nazwa
Miłosz Bukowiecki 305/B
Miasto
Koszalin
Organizacja
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko
Funkcja dostępna już wkrótce!

przez dotpay.pl
UDOSTĘPNIJ NA FACEBOOKU
--> --> -->